Mniej znaczy więcej?

Marynarka vintage, spodnie i okulary Zara, szpilki Jessica Simpson, naszyjnik H&M Biel i czerń.  Mogłoby się zdawać...

Marynarka vintage, spodnie i okulary Zara, szpilki Jessica Simpson, naszyjnik H&M
Biel i czerń. 



Mogłoby się zdawać, że to najbardziej banalne połączenie świata i każda dziewczyna może w pięć minut stworzyć zestaw w tych kolorach ze swoich garderobianych zasobów... A jednak, to nie takie proste. Dopiero niedawno zdałam sobie sprawę, dlaczego mimo zainteresowania modą od wielu lat i miliona godzin spędzonych na oglądaniu inspiracji, oraz niewiele mniejszej ilości ubrań wysypujących się z szaf (liczba mnoga), wciąż nie jestem zadowolona ze swojego stylu i, jakże często - tu sypnę klasyką - "nie mam co na siebie włożyć". 


Nie mam ambicji, ani za bardzo perspektyw, zostać drugą Chiarą Ferragni czy Kenzą Zouiten, ale założyłam tego bloga, bo mam nadzieję, że systematyczne uwiecznianie tego, w czym chodzę i jak w tym wyglądam na zdjęciach, pomoże mi w kształtowaniu mojego, stuprocentowo mojego stylu. Marzy mi się stworzenie takiej garderoby, w której każdy element jest przemyślany, odpowiedni do mojej sylwetki, i bez szczególnych ceregieli da się go zestawić z całą resztą, tworząc sensowną całość. 


Ale do czego zmierzam - zdałam sobie sprawę, że to, co stoi na przeszkodzie to - nazwijmy je tak - przeszkadzajki. Czyli...

Po co kupować nudne ubrania, niech każde się czymś wyróżnia - to była do tej pory moja myśl przewodnia podczas zakupów. Ćwieki, cekiny, baskinki, falbanki, kryształki podnosiły notowania ciucha w moich oczach. I nagle zdałam sobie sprawę, że w mojej szafie brakuje tak podstawowych, prostych elementów jak biała koszula, czarne szpilki, czy rurki bez żadnych ozdób i przetarć. Dlatego tak trudno dobrać mi jedną rzecz do drugiej, bo wiele z nich posiada jakiś upiększający element charakterystyczny, a co za dużo...


Póki co jednak, w dzisiejszym zestawie wystąpią czarne rurki z ćwiekami, a od jutra zabieram się za poszukiwanie zupełnie gładkich,w końcu!



B&W

You Might Also Like

6 komentarze

  1. faktycznie dużo tego wszystkiego, ćwieki na spodniach, na okularach, kryształki na torebce i duży ozdobny naszyjnik, ale doskonale Cię rozumiem. Też kiedyś kupowałam rzeczy, które czymś się wyróżniały a potem nie mogłam ich razem zestawić, Teraz już mam w swojej szafie trochę basiców i bez problemu znajdę białą koszulę, czy proste czarne rurki bez zbędnych ozdób ;) powodzenia w kompletowaniu garderoby! Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. dzięki! :) ja wczoraj zaopatrzyłam się w końcu w zwykłe, czarne rurki - od czegoś trzeba zacząć ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. czerń i biel ! jestem za!!! bardzo podoba mi się również krój marynarki! fajnie się ten Twój blog zapowiada, będę zaglądać! pozdrawiam, M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki :) bardzo lubię tę marynarkę, zwłaszcza że ukradłam ją... z szafy babci :)

      Usuń
  4. Hej! Wpadam z Modnej Polki :)
    Blog zapowiada się fajnie, życzę wytrwałości, bo prowadząc swojego już ponad 3 lata wiem, że z tym bywa ciężko. Będę Cię obserwować :D jeśli masz ochotę, wpadnij do mnie - może czymś Cię zainspiruję ;)

    buziaki!
    Modowy Maniak

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, zobaczymy jak to będzie z tą wytrwałością ;) Pozdrawiam!

      Usuń

Flickr Images

UA-45510665-1